
Tesla Roadster ma być „bardzo niedługo”. Czyli po dziewięciu latach jesteśmy już naprawdę blisko
Tesla Roadster jest jednym z najbardziej konsekwentnych samochodów w historii motoryzacji. Od 2017 roku konsekwentnie pozostaje samochodem przyszłości.
Teraz przyszłość podobno znowu się zbliżyła. Franz von Holzhausen, główny projektant Tesli, podczas rozmowy w „Jay Leno’s Garage” powiedział, że prezentacji Roadstera należy spodziewać się „very soon”.
W przypadku przeciętnego producenta można byłoby to przetłumaczyć jako „wkrótce”.
W przypadku Tesli rozsądniej zostawić sobie trochę marginesu.
Tesla pokazała Roadstera w 2017 roku. Produkcja miała ruszyć w 2020
Druga generacja Tesli Roadster została zaprezentowana w listopadzie 2017 roku. Pierwotny plan zakładał wprowadzenie auta na rynek w 2020 roku. Później termin przesuwano wielokrotnie. W 2021 roku Elon Musk mówił już o 2023 roku, a następnie pojawiały się kolejne deklaracje dotyczące rozpoczęcia produkcji.
Mamy sierpień 2026 roku.
Roadster nadal nie trafił do klientów.
Za to nadal można wejść na oficjalną stronę Tesli i kliknąć „Reserve Now”. Firma w dalszym ciągu przyjmuje rezerwacje na samochód, którego finalnej wersji produkcyjnej jeszcze nie pokazano.
Trzeba przyznać, że jest w tym pewna elegancja.
Parametry Roadstera nadal wyglądają jak specyfikacja napisana przez dziecko, któremu pozwolono wymyślić dowolny samochód
Problem polega na tym, że jeśli Roadster rzeczywiście powstanie z parametrami zapowiadanymi przez Teslę, może być absolutnie absurdalnym samochodem.
Na oficjalnej stronie producent nadal deklaruje:
- przyspieszenie 0–60 mph w 1,9 sekundy,
- prędkość maksymalną powyżej 250 mph, czyli ponad 400 km/h,
- zasięg 620 mil, czyli około 1000 km.
Do tego Roadster ma pomieścić cztery osoby i otrzymać zdejmowany szklany dach, który można schować w bagażniku.
W 2017 roku liczby robiły gigantyczne wrażenie.
W 2026 roku nadal robią.
Tyle że przez dziewięć lat konkurencja nie siedziała dokładnie nieruchomo i nie czekała, aż Tesla skończy projekt.
Największym problemem Roadstera nie jest dziś osiągnięcie 100 km/h
Roadster miał pierwotnie pokazać, że samochód elektryczny nie musi być rozsądnym pudełkiem przeznaczonym wyłącznie do ekologicznego dojazdu do biura.
Miał upokorzyć auta spalinowe osiągami.
I w 2017 roku taki przekaz był niezwykle mocny.
Od tego czasu segment elektrycznych samochodów sportowych mocno się jednak rozwinął. Jednocześnie sama Tesla przesunęła środek ciężkości w stronę autonomicznej jazdy, sztucznej inteligencji i robotyki. Business Insider zwraca uwagę, że właśnie te obszary w ostatnich latach otrzymywały wyższy priorytet niż Roadster.
Roadster znalazł się więc w dość osobliwej sytuacji.
Samochód miał być pokazem przyszłości Tesli.
Tymczasem Tesla zdążyła kilka razy zmienić swoją wizję przyszłości, zanim samochód wszedł do produkcji.
A teraz naprawdę, naprawdę już niedługo
Von Holzhausen nie podał konkretnej daty. Powiedział jedynie, że Roadster pojawi się „bardzo niedługo”. Według informacji przytoczonych przez Business Insider auto ma zostać zaprezentowane przed dziesiątą rocznicą pierwotnej zapowiedzi.
Dziesiąta rocznica przypadnie w listopadzie 2027 roku.
To daje definicji słowa „niedługo” pewną przestrzeń do interpretacji.
Co ciekawe, już w lutym 2024 roku Elon Musk zapowiadał zakończenie projektu wersji produkcyjnej i jej prezentację jeszcze w tym samym roku, a dostawy miały ruszyć w roku następnym. Tak się nie stało.
Dlatego tym razem chyba rozsądniej nie rezerwować jeszcze terminu w kalendarzu.
Roadster może być genialny. Najpierw musi tylko istnieć
Cała historia ma jednak jeden istotny haczyk: Roadster nadal może okazać się niezwykle ciekawym samochodem.
Jeśli Tesla faktycznie zaoferuje deklarowane osiągi, duży zasięg i użyteczność czteroosobowego auta w jednym elektrycznym supersamochodzie, będzie to technicznie imponująca konstrukcja.
Tylko że po niemal dziewięciu latach od premiery konceptu największym osiągnięciem nowego Roadstera nie będzie już sprint do 100 km/h.
Będzie nim opuszczenie fabryki.
A gdy to się stanie, z przyjemnością odnotujemy, że Tesla Roadster potrafi przyspieszyć nie tylko na slajdzie prezentacji.
Anna Rajczak